Efekt zmiany

przez Ewelina

Końcówka 2017 roku przyniosła ze sobą decyzję o oprzątnięciu pewnych rzeczy, które przypominały o przeszłości. Mam na myśli listy, zdjęcia i prezenty od osób, które były przez jakiś czas ważne, ale potem nasze drogi się rozeszły. Zrozumiałam, że przyszedł czas pożegnania, puszczenia, oddania naturze tego, co już mi nie jest potrzebne.
Myślałam o zmianie, o konsekwencjach tej decyzji i dokonując jej i rozstając się z przedmiotami, spodziewałam się odczuwalnej zmiany w obszarze, którego, jak mi się wydawało, dotyczyła (np. relacji z partnerem, relacji z przyjaciółką, itp.). Wydawało mi się, że konsekwencje będą dotyczyć dokładnie tego samego obszaru. To tak, jakbym kontrolowała zmianę i jej efekty… I jak dobrze było sobie przypomnieć o tym, że wszystko jest ze sobą połączone, współzależne.
Przypomina mi się gra w bierki, kiedy wyciągam jedną z nich, a wszystkie inne odczuwają jej brak i często zmieniają pozycję ułożenia. Niemożliwością jest zmienić coś, bez wpływu na wszystko inne. WSZYSTKO MA ZNACZENIE.

Czyż to nie fascynujące?